Nasza Familia
| Licznik odwiedzin |
Bloga odwiedziło:
1644
|
Komentarzy:
4
|
|
Wpisów do Ksiegi Gosci:
6
|
|
Księga gości
| O mnie |
|
| hajewski |
|
|
| Słówko o mnie |
| Rocznik 62
Górnik
Zainteresowania: Elektronika, Informatyka, Fantasty.
Ostatnio doszedł mi nowy status rodzinny - teść |
| Zobacz mój profil |
|
|
Na początku był pomysł....
Wielokrotnie zabierałem się do stworzenia rodzinnej strony, jednakże wciąż brakowało mi inspiracji, aby zająć się tym tematem. Motywacją okazało się wydarzenie z 26 lipca 2008 r., w którym to dniu moja córka Barbara zmieniła stan cywilny, wstępując w związek małżeński, z Krzysztofem Drab. Zanim jednak do tego doszło, upłynęło 60 lat odkąd Władysław Figacz pojął za żonę Helenę Cieślak dając podwaliny rodzinie Figacz. Na jej fundamentach wyrosły kolejne rodziny: Podsiadło, Figacz, Woźniak, Hajewski, Prusek, Jakubiec, Okoń. Z biegiem czasu nasze dzieci dorastają i zakładają swoje rodziny i związku z tym nasze drzewo rozrasta się o kolejne gałęzie rodzinne, które dołączyły do nas: Piecyk, Łyp oraz Drab. A ponieważ nestor rodu, Władysław ma jeszcze wiele wnucząt… to wszystko przed nami.
|
|
05 wrzesień 2009
<br> ...I oto jest. Karolina
|
4 września 2009 r. za sprawą naszej córki Barbary oraz przy wydatnej pomocy jej męża Krzysztofa, zostaliśmy dziadkami. Aczkolwiek wielu twierdzi że w przypadku mojej osoby to tylko jestem mężem Babci ponieważ nowonarodzone jest wnuczką. Poród rodzinny odbył się w Szpitalu Miejskim w Będzinie na oddziale ginekologicznym którego ordynatorem jest dok. Zenon Pikuła. W porodzie który przyjmował dok. Lewandowski wraz z położną E. Oleksiak, czynnie uczestniczył tata Karoliny. Według naocznych świadków, tata noworodka dzielnie towarzyszył żonie i nawet nie zemdlał.
Tak więc rodzina się powiększyła o nowego członka. Karolinę, Wiktorię Drab

Wiecej zdjęć Karoliny tutaj
|
|
Komentarzy:
2
|
|
26 lipiec 2009
<br>...i myśmy tam byli i wódk piliśmy
|
18 lipca 2009 roku kolejna rodzina dołączyła do naszego klanu. Otóż tego dnia w Kościele Najświętszego Zbawiciela w Rykach, kawaler Robert Góra pojął za żonę, pannę Magdalenę Figacz tym samym poszerzając bazę rodzin spokrewnionych z Figaczami. Po rodzinie Piecyk, Łyp, Drab, Stalęga dołączyła rodzina Góra. Wesele zgodnie z tradycją rodzinną odbyło się w strażnicy OSP w Owni. I myśmy tam byli, miód i wino piliśmy. Krótką relację foto z tej imprezy znajdziesz tutaj natomiast pełna wersja sesji zdjęciowej dostępna jest na płycie, którą można otrzymać pisząc na ten adres |
|
Komentarzy:
2
|
|
02 kwiecień 2009
<br><b>Noworoczna impreza. Gościmy w domu p. Woźniaków</b>
|
No może z tą Noworoczną to trochę przesadziłem, bo impreza odbyła się tydzień później, ale jednak Noworoczna, bo pierwsza rodzinna, w Nowym 2009 r. I tak jak Adam z Ewą kończą stary rok tak Nina otwiera nowy. A gościów było ho, ho, ho. Zresztą, co ja będę opowiadał, wystarczy zapoznać się z fotkami z tej imprezy.
A ja, że na niej byłem,
miód oraz co insze trunki piłem,
relację tą wam składam
oraz historię rodziny układam
Album imieninowy
|
|
Komentarzy:
0
|
|
28 grudzień 2008
<br> Świątecznie, rodzinnie, imieninowo
|
Zgodnie z wieloletnią tradycja pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia spędziliśmy w domu wigilijnych solenizantów Adama i Ewy Jakubiec. W rodzinnym gronie, w ciepłej świątecznej atmosferze godzina za godziną upływał nam czas. A to, że w miejscu on nie stoi mogliśmy się przekonać, patrząc na nasze potomstwo i na nas samych. A przecież nie tak dawno ci młodzi ludzie jako te pacholęta, rozbawione i krzykliwe absorbowały nas bardziej aniżeli konwersacje czy zawartość talerzy na stole. Niestety czas ucieka…i tylko koni żal.
Ale właśnie takie spotkania, umacniają nas w przekonaniu, że niema to jak Rodzina, jaka by ona nie była. W związku z tym gospodarze, Adam i Ewa, chcieliby w tym miejscu serdecznie podziękować obecnym na tej imprezie: Zbyszkowi i Gieni Woźniak, Kazi, Ani oraz Mariuszowi Podsiadło ( za foto), Krzyśkowi i Magdzie Hajewskim, Krzysztofowi i Basi Drab, Rafałowi Hajewskiemu i Ani Wierzbickiej oraz dzieciom: Dianie z Michałem i Danielowi z Mileną za pomoc i wytrwałość.
Jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy,
Dzień zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory
Jest taki dzień, którym radość wita wszystkich,
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.
Niebo ziemi, Niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Drzewa ptakom, ptaki drzewom,
Mgnienie wiatru płatkom śniegu
Zobacz album foto z imprezy
|
|
Komentarzy:
0
|
|
19 grudzień 2008
<br> Z okazji Świąt Bożego Narodzenia......
|
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, Naszym Rodzicom, Dzieciom, Rodzinie, Koleżankom i Kolegom oraz Przyjaciołom i Znajomym, składamy Najserdeczniejsze Życzenia: Zdrowia, Szczęścia, Pomyślności w Życiu Osobistym jak i Zawodowym. Oby Nowonarodzone Dziecię miało Nas Wszystkich w swej Opiece
Magda i Krzysztof Hajewscy
|
|
Komentarzy:
0
|
|
07 grudzień 2008
<br><b> Barbórka 2008</b>
|
Osatatnia Barbórka...a za rok kolejna.
Sobotni wieczór, 6 grudnia 2008, dom państwa Hajewskich w Sosnowcu – Kazimierzu Górniczym, zgromadził spore grono
rodzinne, które przybyło złożyć wyrazy uszanowani odchodzącemu na emeryturę gospodarzowi.
Po za tym, Barbórka jest także rocznicą ślubu p. Hajewskich oraz imprezą imieninową ich córki Barbary.
W związku z tym w imieniu własnym, żony oraz córki chciałabym przekazać wszystkim zgromadzonym na uroczystości najszczersze podziękowanie za ich obecność.
W pierwszej kolejności chciałbym podziękować mojej żonie Magdzie za długoletnie pożycie oraz przygotowanie tej imprezy, następnie moim dzieciom, Krzysztofowi i Barbarze Drab oraz Rafałowi i jego narzeczonej Ani za uświetnienie tej imprezy.
Ponadto Kazimierze Podsiadło, Mariuszowi Podsiadło, państwu Woźniak, Jakubiec, Prusek oraz Michałowi i Ewelinie Łyp.
Dodatkowe podziękowania chciałbym przekazać: Danielowi, Krystianowi i Marcinowi za logistykę.
Dziękuję także tym zaproszonym gościom, którzy nie mogli dotrzeć z różnych przyczyn losowych.
Jak Bóg da spotkamy się w przyszłym roku. Być może nawet w większym gronie.
Fotki z imprezy są tutaj hajewski.w.interia.pl/nasza_barburka/. |
|
Komentarzy:
0
|
|
27 październik 2008
<br>I Figa się ożenił
|
25 października 2008 r. uczestniczyliśmy w kolejnej rodzinnej imprezie. Tym razem za sprawą Anety Stalęga i Łukasza Figacz, którzy zechcieli nas gościć na swoim weselu. Sakramentalne Tak Młoda Para wypowiedziała w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Parafiance. Przyjęcie weselne Państwo Młodzi zorganizowali w OSP Zalesie. Oprawę muzyczną sprawował zespół „Genesis”, który pomimo niskiej temperatury na dworze potrafił mocno rozgrzać uczestników. A ponieważ nie brakowało ani jadła ani trunków, więc zabawa była wyśmienita. Pozdrawiamy wszystkich uczestników tego wesela i …zapraszamy do galerii
|
|
Komentarzy:
0
|
|
28 wrzesień 2008
|
|
|
Komentarzy:
0
|
|
28 wrzesień 2008
<br>Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą ...
|
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego..."
Ilekroć odchodzi od nas osoba bliska jak bumerang powracają do nas słowa ks. Jana Twardowskiego. Jakże trafne i czasem wypowiedziane zbyt późno.
24 września 2008 r. na cmentarzu w Gorzowie Wielkopolskim pożegnaliśmy naszą ukochaną babcię Helenę Muszyńską. W takich chwilach trudno jest mówić o ulżeniu w cierpieniach i chociaż jako ludzie wierzący powinniśmy radować się ze zmierza ku Panu trudno jest nam się pogodzić z jej utratą. Babcia była osobą nie do zgięcia, twardą nie okazującą cierpienia. Za życia pochowała męża i dwoje swoich dzieci. MUREM stała za swymi dziećmi i wnukami. W ostatniej drodze towarzyszyła jej najbliższa rodzina i przyjaciele. Chociaż pogoda rozświetlała nasze twarze trudno było nie powstrzymać się od łez. . . . Babciu na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci.
Basia i Krzyś Drab
|
|
Komentarzy:
0
|
|
07 wrzesień 2008
<br>A życie toczy się dalej...
|
Pięć miesięcy temu zgromadziła nas wspaniała uroczystość. 26 kwietnia 2008 r. dwoje młodych ludzi stanęło na ślubnym kobiercu. Michał Łyp i Ewelina Woźniak w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa powiedzieli sobie sakramentalne – Tak.Niestety sielanka nowożeńców nie trwała długo.Kolejna tym razem smutna okoliczność zmusiła nas aby spotkać się w rodzinnym gronie.W ubiegłym tygodniu 3 września 2008 r. na cmentarzu w Siemianowicach Śląskich pożegnaliśmy mamę Michała. Janinę która po kilku latach walki z nieuleczalną choroba odeszła do Pana, mając zaledwie 55 lat. Tym sposobem chcieliśmy złożyć na ręce taty oraz rodzeństwa Michała wyrazy żalu z powodu odejścia ukochanej ich osoby. Pogrążeni w smutku uczestnicy pogrzebu oraz ich rodziny. A życie musi toczyć się dalej
|
|
Komentarzy:
0
|
|